Jedzie gościu trabantem no i pech chciał że fura się zepsuła, więc stoi na poboczu i zatrzymuje samochody.
Nagle zatrzymał się gościu w czarnej Bejcy i mówi:
- Nio gościu spoko weźmiemy trabanta na hol, jakby co to mrugaj światłami
Jadą sobie jadą, aż tu nagle wyprzedza ich jakaś super laska w corvetcie. No to gościu w BMW oczywiście zapominając że kogoś holuje rura za nią. Laseczka widzi w lusterku zbliżającą się beje wiec gaz i do 150 na godzinę, no to gościu w beji też do 150. Laska widzi to no to do 200, gościu w beji też. Na to laska się zdenerwowała i total rura 250 km\h. Gościu w beji nie zostaje w tyle - 250.
No a na poboczu stoją mundurowi, jeden w rowie załatwia czynności fizjologiczne, drugi trzyma radar i mówi:
- Tej, Stasiu, nie uwierzysz:
Jedzie corvetta 250, za nią czarne BMW też 250, a za nimi trampek mruga światłami żeby mu zjechali !!!