Do baru, rzeźniczej speluny wchodzi mały wystraszony człowieczek i nieśmiało pyta: - Panowie, bardzo przepraszam, czyj to rottweiler jest uwiązany na zewnątrz? Podnosi się olbrzymi, zarośnięty dresiarz i rzuca: - Mój, bo co k***a? Na to przestraszony człowieczek: - Bardzo mi przykro, ale mój ratlerek go zabił. - A jak to niby miał zrobić?!! - Stanął mu w gardle.
Teksty zawarte na niniejszej stronie pochodzą z różnych stron internetowych i e-maili rozsyłanych po Internecie.
Są one wspólnym wytworem społeczności internetowej i według naszej najlepszej wiedzy
nie są objęte jakimikolwiek prawami autorskimi.
Tym niemniej, jeżeli ktoś posiada takie prawa i potrafi to wykazać,
prosimy o kontakt na adres info (at) superdowcipy.pl, a podejmiemy odpowiednie działania.
Dowcipy, humor, kawały, żarty, rozrywka, napisy na murach.